Czarnogóra


W tym miejscu śmiało można komentować i dzielić się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi relacji z opisanych wycieczek zobrazowanych odrębnymi galeriami. Jeśli ktoś już był w tej okolicy miło nam będzie poznać Wasze odczucia związane z tym miejscem. Taki komentarz będzie również wskazówką dla innych, którzy się tu wybierają. 


[flagallery album=10]

Czy podoba Ci się ta galeria

6 thoughts on “Czarnogóra

  1. Montenegro to piekne miejsce, proponuje podroz z Polski przez Serbie. Zadnych probelemow na granicach (moga zapytac o wodke, wezcie z pol litra krupnika :)). Pamietajcie ze Montenegro to gory! I warto kilka dni poswiecic w Zabliaku, nie bac sie serpentyn i drog ktore sa przejezdne osobowka !! Polecam Wam przejazd przez caly Durmitor. 40km = ponad 3h niezapomnjanej jazdy ktora… ah, po prostu wyobrazcie sobie ze jedziecie przez serce tatr wysokich, przeleczami, graniami, trawersujecie gory. Ostroznie, uzywajac klaksonu na zakretach (szczegolnie w tunelach). Przy policji hamujcie od razu, raczej o 10 kmh nie czepiaja sie. Zalozcie kamizelke odblaskowa na siedzenie kierowcy. Gdyny cos sie stalo w nieoswietlonym tunelu moze uratowac ! Nie mowiac o nocnym poztoju na serpentynie – nawet na siedzeniu nest nardzo widoczna. No i w wakacje klima wazna bardzo-nawet do 42 stopni temp siega. Sprawdzcie ja przed jazda.
    Na koniec wazna uwaga- przejazd przez Serbie cudowny i bezpieczny, tylko korzystajcie z drog magistralnych (zoltych;)), zadnych skrotow !!! Nocleg koniecznie w Nowym Sadzie 2 dni. Miasto- cud. Starowka, promenada 5km i super mili i pomocni Serbowie- wspanii ludzie. Wybaczcie bledy, pisze koment popijajac sobie Nisksica(polecam!) w Zabliaku.

    1. Dzięki za baaardzo cenne wskazówki. Myśmy jechali tradycyjnie przez Sowenię i Chorwację tylko dlatego, że chcieliśmy koniecznie zobaczyć Plitvickie Jeziora. Fajna sprawa. Kto jeszcze nie był to warto zatrzymać się tu na dwa noclegi, tak aby jeden pełny dzień poświecić na spacer po Plitvickich.

  2. Hei
    Gratuluje bloga ,w Montenegro bylem w 2011 i 2013 r. zawsze w maju polecam ten okres -pogoda umozliwia juz kapiele w adriatyku a temperatura miedzy 20 a 28 stopni nie meczy podczas zwiedzania nie ma tez turystycznego tloku ,oprocz miejsc jakie opisaliscie warto zobaczyc Perast to senne miasteczko polozone wzdloz jednej ulicy przy zatoce kotorskiej idealne na chwile wyciszenia i odpoczynku po zwiedzankach -co do kuchni potwierdzam smacznie ,polecam potrawe sacz lub z pod sacza mieszanka koziny ,jagnieciny i cieleciny z kilkoma ziemniakami papryka glowka czosnku i ziolami duszona to chyba najlepsze okreslenie w specjalnym naczyniu prze 2-3 godzin w goracym popiele .smieci -bolesny widok ….Montenegro polecam goraco ,widoki ,smaki goscinni i otwarci ludzie no i do babci Zorki w Njegusi zapraszam na najlepsze kanapki z serem i lokalna szynka dojrze. prust + kilka kieliszkow lozy czarnogorskiej rakiji.
    jeszcze tam wroce.

    Pozdrawiam Bryggen

    1. Dzięki Bryggen. Perast znajdował się na naszej liście podczas planowanej objazdówki wkoło Zatoki Kotorskiej. Niestety pogoda nie dopisała i wycięła nam 3 dni z całego pobytu w Czarnogórze. Sporo piszesz o potrawach. My niestety nie koncentrowaliśmy się tak mocno na nazwach. To będziemy musieli zmienić podczas kolejnych podróży. Żałujemy, że nie daliśmy rady pojechać również nad Tarę. Ech przyjdzie jeszcze może czas na uzupełnienie :-).

  3. O dawna wybieram się do Czarnogóry i jakoś wybrać się nie mogę. Dzięki Tobie nabieram jeszcze większej ochoty. Świetnie pokazujesz to swoje wędrowanie.
    Pozdrawiam
    Kris

    1. Dzięki za miłe słowa co do bloga. A Czarnogórę polecam, pomimo często wystąpujących śmieci na ulicach oraz błąkających się po plażach bezpańskich psów. Na to trzeba być przygotowany, reszta jest OK.

Może coś nam napiszesz...