WENECJA w 3 godziny

DLACZEGO TU…?

Wyprawa czerwiec 2015

DSC_0529Dlaczego Wenecja? Cóż, po prostu znalazła się na drodze do naszej Toskanii. Jadąc do zarezerwowanej kwatery w Montalcino zdecydowaliśmy sie na jeden dzień odpoczynku. Co do miejsca przystanku nie mieliśmy złudzeń – oczywiście Wenecja. Stąd do Montalcino mieliśmy około 4 godzin jazdy, więc pierwszą połowę dnia, przed wyruszeniem do Toskanii mogliśmy poświęcić na „liźnięcie” Wenecji. Pomysł był wręcz idealny. Podróż do Montalcino zabrałaby nam sporo czasu tak na raz, więc decyzja z noclegiem w Wenecji okazała strzałem w dziesiątkę.

WRAŻENIA

 DSC_0632Będąc pierwszy raz w Wenecji nie można powiedzieć, że miasto nie robi wrażenia. Oboje z Elą ulegliśmy oryginalności tego wspaniałego miejsca zaraz po wyjściu z autobusu miejskiego i podejściu do kas na tramwaj wodny przy Grande Canal. Wybierając się do Wenecji trzeba się przygotować na to, że nie jest to miejsce dla turystów szukających spokojnych spacerów po niezatłoczonych kamiennych uliczkach. To nie ten klimat. W najważniejszych miejscach miasta przelewają się tłumy ludzi. Na ulicach, haha tzn. w kanałach między domami przeciskają się wodne taksówki i gondole z turystami. Na Grande Canal ruch jak na Marszałkowskiej, tyle tylko, że tu śmiga się łódkami i tramwajami wodnymi.

ZWIEDZANIE

DSC_0571Do Wenecji, a właściwie do dzielnicy Mestre ściągnęliśmy około 18.00. Po podróży nie do końca chciało nam się jeszcze wychodzić, więc wieczór postanowliśmy spędzić już w hotelu i odpocząć po to, by na drugi dzień rano wyruszyć do centralnej części miasta. Obsługa w hotelu była na tyle miła, że pozwoliła nam pozostawić samochód na swoim parkingu do godzin popołudniowych. Z Mestre najlepiej przejechać kilka przystanków autobusem do końcowego dworca autobusowego przy Piazza Roma. Tam przesiadka na wodne środki lokomocji. Po przejściu na drugą stronę ulicy z dworca autobusowego wchodzimy niemal centralnie na przystanek tramwaji wodnych vaporetto. I co teraz…? Cóż czasu mamy nie dużo, więc pakujemy się do tramwaju wcześniej kupując bilet za 7 EURO, z którym możemy przepłynąć cały Grande Canal, czyli do samego Placu Św. Marka. W ten sposób organizujemy sobie pierwszą część zwiedzania miasta drogą wodną. DSC_0532Druga część zwiedzania to oczywiście powrotny spacer na własnych nogach. Rejs vaporetto trwa około 40 minut z częstymi przystankami i jest obowiązkowym punktem programu zwiedzania Wenecji dla każdego turysty. Wycieczka tramwajem vaporetto to doskonały wstęp do poznania historii Wenecji, zobaczenia jej pałaców, magazynów, domów kupieckich czy też targowisk zlokalizowanych przy kanale. Te małe promy może nie są zbyt komfortowe, ale nie są też zatłoczone, więc przejażdżka nimi powinna przynieść całkiem pozytywne wrażenia. Ostrzeżenie – każdy kto stanie na nazwijmy to dziobie tramwaju, przed kabiną sterowniczą będzie narażony na reprymendy kapitana, aby usiąść i nie zasłaniać widoku. Kierujący musi wszystko widzieć przed sobą i wokół siebie, bo ruch łódek na kanale jest spory, poza tym jest ciasno, szczególnie gdy do przystanku przybijają w jednym momencie trzy tramwaje. Dla turystów z większymi portfelami polecamy oczywiście rejs gondolą, który z pewnością dostarczy więcej wrażeń. DSC_0605Generalnie czy to gondolą, czy tramwajem wodnym kanał należy przepłynąć, poniważ z obu jego brzegów można zobaczyć pełny przekrój architektury miasta od okresu gotyku do czasów współczesnych. Kanał Grande (Canal Grande) to 4 kilometrowa cieśnina, łącząca wenecką lagunę z Kanałem przy Placu św. Marka albo inaczej rzecz ujmując Plac Rzymski (Piazzale Roma) i stację kolejową Venezia Santa Lucia z Placykiem św. Marka (Piazzetta di San Marco). Kanał ma od 30 do 70 m szerokości i jest stosunkowo płytki, ponieważ jego maksymalna głębokość wynosi 6 m. Kanał dzieli Wenecję na pół, w części lewobrzeżnej znajdują się dzielnice Santa Croce, San Polo i Dorsoduro, a w części prawej – Cannaregio, San Marco i Castello. Nad kanałem przewieszone są obecnie cztery mosty, które musimy wziąć pod uwagę przy planowaniu pieszej drogi powrotnej. Patrząc od południa są to: Most Akademii (Ponte dell’Accademia), Most Rialto (Ponte di Rialto), Most Bosych (Ponte degli Scalzi) i Most Konstytucji (Ponte della Costituzione). DSC_0557Most Rialto jest najstarszą konstrukcją nad kanałem, wzniesioną w latach 1588 – 1591 przez Antonio da Ponte. Tu trzeba podejść piechotą i obejrzeć konstrukcję z bliska, ponieważ jest to najstarszy i jednocześnie najbardziej okazały most w Wenecji. Taak, 40 minut w vaporetto szybko mija i człowiek nawet się nie obejrzy, a już trzeba wysiadać. Tramwaj opuszczamy przy Placu Ś. Marka i oczywiście udajemy się w jego kierunku. Pierwsza budowla jaka nam się rzuca w oczy to Dzwonnica Św. Marka. Stoi wolno, nieco wysunięta do przodu względem Bazyliki świętego Marka. Jest to potężna budowla wykonana z cegły, o podstawie kwadratowej, prosta i wytworna w linii, o wysokości 98 m. U dołu romańska, wyżej renesansowa. Loggia górna, mieszcząca dzwony, jest zrobiona z białego kamienia istriańskiego. Nad loggią wznosi się sześcian z cegieł ozdobiony lwem św. Marka i symbolem sprawiedliwości. Szczyt w formie piramidy jest wyłożony płytkami miedzianymi i zwieńczony pozłacaną figurą anioła. Wenecjanie są niesłychanie przywiązani do swojej wieży. DSC_0621Nazywają ją czule el paron de casa, co w dialekcie weneckim oznacza „pan domu”. Zanim jednak dojdziemy do Dzwonnicy mijamy Pałac Dożów zwany Palazzo Ducale. To wspaniała budowla i siedziba dożów oraz najwyższych organów władzy Republiki. Na szczególną uwagę zasługują Złote Schody, Sala Wielkiej Rady, Schody Gigantów. Dzisiaj Pałac Dożów to trzykondygnacyjny budynek z renesansowym dziedzińcem, arkadowymi i pięknymi loggiami. Budowla zachwyca rozbudowaną i bogato zdobioną fasadą. Stanowi jeden z żelaznych punktów zwiedzania tego miasta. Idąc dalej dochodzimy do centralnej części Piazzetta di San Marco. Tu dopiero ludzi. Nie sposób zrobić spokojną fotografię. Przed Bazyliką Św. Marka przetaczają się tłumy turystów. Nie jest to dziwne, ponieważ Bazylika to najcenniejszy i najwspanialszy zabytek sakralny Wenecji. Bazylika św. Marka, zbudowana została 1000 lat temu. DSC_0639Mieszczą się tam szczątki patrona miasta św. Marka Ewangelisty przywiezione tu przez kupców weneckich w 828 roku z Aleksandrii w Egipcie. Sanktuarium bogate jest w dzieła sztuki wschodniej, które gromadzone były tu przez wieki. NIestety, z uwagi na ogromne rzesze turystów oczekujących na wejście i goniący nas czas musieliśmy delektować się tylko zewnętrzną architekturą Bazyliki. Plac Św. Marka zachwyca swoją architekturą, która nie pozwala go zbyt szybko opuścić. Niestety, tym razem nie było nam pisane zwiedzanie Wenecji jedynie 3 godzinny jogging, więc ruszyliśmy wąskimi uliczkami w kierunku Mostu Rialto, przez który musieliśmy się przedostać na drugą stronę kanału. Idąc mijaliśmy co krok sklepy z maskami i ozdobnymi wyrobami ze szkła. Nie wspomnę o zabytkach. Co chwilę jakiś wąski kanał z łódkami, co chwilę jakiś mostek, oj bardzo przyjemnie. Wenecki jogging nie mógł obejść się bez krótkiej przerwy na kawę i lody. I tu małe rozczarowanie. Zresztą chyba wszędzie tak jest, że im większe turystyczne miasto tym drożej i gorzej. Podczas całego pobytu we Włoszech niestety właśnie w Wenecji jedliśmy najmniej smaczne lody i bardzo przeciętną kawę. DSC_0635Pewnie wybraliśmy nienajlepsze lokale, no ale jak ktoś jest pierwszy raz w mieście to zawsze ryzykuje wybierając sklep, czy restaurację. My wybraliśmy takie małe niewypały. Wenecki spacer trwał jeszcze około godzinki. Niestety bez odwiedzania muzeów, kościołów i innych obiektów, które znajdują się na podstawowej liście turysty w tym mieście. Z jednej strony fajnie, ponieważ udało nam się poczuć klimat weneckich uliczek i kanałów, z drugiej strony trochę szkoda. Do Wenecji trzeba po prostu przyjechać na kilka dni z w miarę dokładnie sprecyzowanym planem zwiedzania. Na miejscu co najwyżej można go  dopracować przy wieczornej kawie lub piwku zależnie od warunków i możliwości. Internet oferuje ogromną bazę informacji o zabytkach Wenecji i możliwościach ich zwiedzania, dlatego stworzenie takiego planu nie powinno stanowić większego problemu. Dla nas – turystów zatrzymujących się w Wenecji tylko na kilka godzin w pełni satysfakcjonujące było przepłynięcie Grande Canal i bardzo miły spacer uliczkami miasta. Wydaje nam się, że to najlepszy pomysł na pełne wykorzystanie 3 godzin w Wenecji.

Na koniec tradycyjnie już zapraszam na foto spacer po Wenecji. TĘDY PROSZĘ

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
WENECJA w 3 godziny

ładowanie mapy - proszę czekać...

WENECJA w 3 godziny: 45.440847, 12.315515

Oceń relację, to dla nas ważne

Może coś nam napiszesz...