TU I TAM

 


TUiTAMCzyli gdzie byliśmy, o czym napiszemy i czym Was zainteresujemy


SKAMIENIAŁE MIASTO – pomysł na weekend

Pierwszy, ciepły, wiosenny weekend 2017… i co tu robić. Pomysłów nie było zbyt wiele, ale kiedyś czytaliśmy o ciekawym, bogatym w skałki terenie pod Ciężkowicami k/Tarnowa. Elementy skalne nie są tak imponujące jak w Górach stołowych, jednak jest tam coś, co wzbudziło naszą ciekawość. To Wąwóz i Wodospad Czarownic. Jak się później okazało wąwóz bardzo krótki, a wodospad cieniutki, ale samo miejsce posiada fajny, nieco tajemniczy klimat. Poza tym jak na pierwszy dłuższy spacer to bardzo fajne, mało forsowne miejsce. Wspaniale nadaje się na jednodniowy sobotni lub niedzielny wypad. Nadchodząca relacja przybliży nieco to interesujące miejsce.

RELACJA JUŻ JEST.  RUSZAMY


COŚ NA WEEKEND – Spływ rzeką Białką

Długo zastanawialiśmy się, czy  zamieszczać relację z tego urokliwego spływu pontonami. Dlaczego? Cóż, nie jest to wyprawa kilkudniowa, do których już przywykliśmy. Ale…? Samo miejsce, a w zasadzie odcinek rzeki jaki pokonujemy jest tak urokliwy, że postanowiliśmy jednak wspomnieć o naszej jednodniowej wycieczce do Lelowa. Tam bowiem znajduje się nasz spływ. Myślę, że takie jednodniówki zapoczątkują stały cykl naszych relacji. Nie w każdy weekend organizujemy sobie dalsze wypady wymagające rezerwowania noclegów, czasem odwiedzamy coś w pobliżu, coś co możemy zobaczyć w jeden dzień. Cykl z pewnością podpowie niektórym z Was gdzie spędzić przyjemnie sobotę lub niedzielę.

RELACJA JUŻ JEST.  RUSZAMY


OSP CHORWACJA

Pewnie zastanawiacie się co to za klub sportowy w Chorwacji. Nic z tych rzeczy. Wymyślony przez nas skrót OSP to nic innego jak zestaw trzech pierwszych liter chorwackich miasteczek, które ujęły nas swoim klimatem, oczywiście oprócz tych, które już wcześniej opisaliśmy. Jakie to miasteczka…? Nic trudnego, Omis, Sibenik, Primosten. Każde z nich ma swoją historię, jednak nasz typowo turystyczny i krótki pobyt w nich nie przyniósł aż tyle materiału, by poświęcić każdemu z nich odrębną relację. Stąd też pomysł na umieszczenie ich w jednej, wspólnej wycieczce. Postaramy się w nadchodzącej relacji pokazać klimat tych naszym zdaniem urokliwych miejsc, co pewnie pozwoli niektórym z Was zdecydować, czy warto je odwiedzić podczas najbliższych wakacji, czy też nie.

RELACJA JUŻ JEST.  RUSZAMY


BASTEI – skalne miasto

dsc_7327Bastei to zaplanowana druga część naszego sierpniowego weekendu. Graniczące ze sobą dwie Szwajcarie: saksońska i czeska musiały zostać zdobyte. Bastei to imponujące naturalne skalne miasto we wschodnich Niemczech, położone nad rzeką Łabą w pobliżu uzdrowiska Rathen i malowniczej wioski Niederrathen. Stanowi ono jedną z największych atrakcji turystycznych i krajobrazowych na terenie Szwajcarii Saksońskiej, stąd też nie mogliśmy jej pominąć zwiedzając dzień wcześniej Prawcziczką Bramę i wąwozy: Edmunda i Dziki. W nadchodzącej relacji przekażemy mamy nadzieję znów bogate w szczegóły opowiadanie z prawie całodziennego spaceru po tej skalnej krainie.

RELACJA JUŻ JEST.  RUSZAMY


SPLIT i KLIS – tu trzeba być

dsc_6245-2W nadchodzącej relacji zapraszamy na spacer po czarującej i zarazem zatłoczonej stolicy Dalmacji – Splicie. To starożytne miasto znane jest z doskonale zachowanych zabytków i charakterystycznego dla takich miejsc klimatu, dla którego zjeżdżają się tu turyście z całego świata. Oprócz tego bogatego w historię miasta odwiedzimy jedną z najbardziej wyróżniających się w Chorwacji twierdzę Klis. Wprawdzie to tylko ruiny, ale warto tam zajechać chociażby z uwagi na przepiękne widoki m.in. na Split. Oba miejsca znajdują się obok siebie, więc będzie to propozycja na jednodniową wycieczkę dla wszystkich spędzających wakacje w środkowej Dalmacji.

RELACJA JUŻ JEST. RUSZAMY  


MOSTAR – z wizytą w BiH

dsc_6217Mostar – nieformalna stolica Hercegowiny bardzo mocno kusiła nas do odwiedzenia podczas pobytu na Chorwacji. Dodatkowym bodźcem były zlokalizowane po drodze do Mostaru wodospady Kravica, a wodospady, jak już pewnie niektórym z Was wiadomo to nasza słabość. Może to dziwne, ale do Mostaru ciągnęło nas bardziej niż do Dubrownika. Z tego też powodu pewnego dnia wstaliśmy dość wcześnie i ruszyliśmy zdobywać znany na całą Europę charakterystyczny, piękny most nad turkusową wodą Neretwy. Kolejna relacja jak łatwo się domyślić pokaże nam starówkę Mostaru oraz imponujące wodospady Kravica, w których podczas naszego pobytu było tak dużo wody, że mało kto pamięta, kiedy ostatni raz aż tak bardzo pozalewało tarasy przy tamtejszych knajpeczkach.

RELACJA JUŻ JEST.  RUSZAMY